Skąd mam wiedzieć, czy sztuka jest „dobra” ?

Skąd mam wiedzieć, czy sztuka jest „dobra” ?

Sztuka daje wolność, nie ma w sobie kompletnie żadnych ograniczeń, ona jest poza formą, jest czymś co pochodzi z wyższych stanów naszej świadomości, jeśli tylko na to pozwolimy.

Mamy taką możliwość, gdy oddajemy się procesowi twórczemu, bez oceniania i zakładania efektu końcowego, intencja zawsze musi być naszym kompasem, głównym sygnałem, bez niej dryfujemy pośród bezkresu wszystkiego i niczego. Logika nie pojmuję takiego działania, ona narzuca reguły i schematy. Pozwalamy dziś by decydowano za nas, by podsuwano nam pewne sugestie, w ten sposób niepostrzeżenie kreuje się w nas zdanie na określony temat. 

Pozwalamy na to, by inni ludzie, a co najgorsze algorytmy regulowały i określały nasze gusta.

Programy i inni ludzie zaczynają decydować za nas o tym co jest interesujące i wartościowe, godne uwagi. Owszem przy aktualnym zalewie informacji jest to poniekąd przydatne, aczkolwiek zawęża to nasze postrzeganie i doświadczanie, ponieważ poddani jesteśmy wpływom różnego rodzaju. 

Stale trwają niekończące się debaty na temat tego co jest sztuką a co nie, dlaczego nie możemy pozwolić by sztuką było to co powstało w akcie twórczości ? W akcie dążenia do wolności i przelania swojego wewnętrznego świata na dowolną formę fizyczną ? Dlaczego nie możemy sztuki zdefiniować jako próby ukazania tego co na pozór jest niewidoczne, ale można to czuć ?

Zgadzam się, że różni ludzie mają różne gusta, żyją nas na świecie miliony i gdyby każdy był taki sam, gdzie byłoby miejsce na naszą przygodę ? 

Naszym naturalnym prawem istnienia jest wolna wola i decyzyjność w sprawie tego co nam odpowiada a co nie. Każdy z nas ma ten niesamowity dar i szczęście postrzegać świat poprzez pryzmat własnych doświadczeń, obserwować go przez własne soczewki i decydować co i  jakie dla niego jest. Odczuwamy wszystko na swój własny sposób i co najważniejsze sami o tym orzekamy, zachowując własną autonomię. Świat stale podsuwa nam swoje piękno, oraz inspiracje pod każdą możliwą postacią, od wschodu słońca przez ludzi, po kreację. Ważne by wczuć się w siebie i prawdziwie doszukiwać się swojej własnej natury. 

Życie ma być nasze,a wszystkie decyzje zgodne z naszym wnętrzem.

Postrzegając sztukę, ubrania, jedzenie i wszystko to co ma związek z naszym życiem, bądźmy uważni, a przynajmniej starajmy się tacy być. Dzięki temu zrzucimy z siebie mnóstwo niewidzialnego bagażu emocjonalnego. Stworzymy dla siebie cudowną przestrzeń, która będzie odzwierciedleniem naszej duszy. W swoich ubraniach będziemy  czuć się swobodnie i atrakcyjnie, ponieważ wybierzemy to co autentycznie do nas przemawia. Pozbędziemy się tym samym konsumpcjonizmu i nabywania mało wartościowych przedmiotów ( mam na myśli wartość emocjonalną a nie cenę ). 

Wybieranie sercem  – to pierwszy impuls, który nie jest wyrażony słowami.

Widząc 5 różnych obrazów 3 z nich możesz uznać za bardzo ładne, 1 z nich będzie intrygujący ale ten jeden przyciągnie Cię do siebie niczym magnes, zarezonuje z Tobą i nie będziesz w stanie wyjaśnić dlaczego, a gdy ktoś zapyta, udzielisz najbardziej banalnej, ale uniwersalnej i wspaniałej odpowiedzi – po prostu czułem(am) że to jest to. To zasada dotyczy dosłownie wszystkiego.

Skąd mam wiedzieć, czy sztuka jest „dobra” ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przewiń do góry